Newsletter
Zapisz się na newsletter. Wprowadź adres e-mail i kliknij OK
I Dzień Papieski - 14 października 2001
Dzielmy się
miłością - pod takim hasłem
obchodzony był w całej Polsce pierwszy Dzień Papieski. Poprzez sesje naukowe,
spotkania, modlitwę i imprezy kulturalne Polacy starali się uczcić 23. rocznicę
inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II. - Chcemy w ten sposób upamiętnić na całe
stulecia dzieło i myśl wielkiego Polaka - powiedział Prymas Polski kard. Józef
Glemp.
W całym kraju harcerze i działacze Akcji Katolickiej na ulicach i przed kościołami zbierali do puszek pieniądze na stypendia dla utalentowanych dzieci z najuboższych rodzin, przyznawane przez Fundację Episkopatu Polski "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Zbiórka ta przyniosła ok. 2 mln 300 tys. złotych, co wydatnie rozszerzy realizowany przez Fundację program stypendialny.
Jan Paweł II osobiście wyraził wdzięczność za ustanowienie przez Episkopat Polski Dnia Papieskiego w naszym kraju. W rozważaniach towarzyszących południowej modlitwie Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie podziękował rodakom za ten wyraz duchowego wsparcia jego posługi i życzył, aby ustanowiona przez biskupów polskich Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia" przynosiła jak najwięcej owoców. - Wiem, że ten dzień łączy się z piękną ideą wspierania przez stypendia młodych Polaków, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Pod hasłem Dzielmy się miłością ich rówieśnicy - harcerze i członkowie Akcji Katolickiej - zbierają fundusze, które zostaną przeznaczone na ten cel. Dziękuję organizatorom, artystom i wszystkim, którzy włączają się w to dzieło. Niech Dzień Papieski przyniesie wszystkim Polakom głębokie przeżycia duchowe i obfite owoce łaski. Niech Wam Bóg błogosławi! - mówił Jan Paweł II.
Prorok, uniwersalny autorytet, człowiek bez lęku, największy rewolucjonista XX wieku - takich określeń używali uczestnicy sesji Jan Paweł II - pontyfikat przełomów, która rozpoczęła się 13 października w Warszawie, w przeddzień Dnia Papieskiego. Gościem specjalnym obrad był prof. George Weigel, autor fundamentalnego studium poświęconego Papieżowi Świadek nadziei, które stało się bestsellerem na rynku księgarskim. Sesję zorganizowała Katolicka Agencja Informacyjna oraz Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
Z okazji Dnia Papieskiego Poczta Polska wprowadziła do obiegu pamiątkowy znaczek z Janem Pawłem II. Nowy znaczek o nominale 1 zł ukazał się w nakładzie 450 tys. sztuk. Zaprojektował go Janusz Wysocki. Znaczek przedstawia Jana Pawła II w stroju pontyfikalnym - zielonym ornacie. Papież w lewej dłoni trzyma krzyż, a prawą udziela błogosławieństwa. Ponad sylwetką Ojca Świętego umieszczono napis: Nie lękajcie się!, w tle widać promienie słońca prześwitujące przez chmury. Logo Dnia Papieskiego usytuowane w prawym dolnym rogu przypomina okazję wydania znaczka.
Nagrody TOTUS 2001 - rozdane
W wigilię Dnia Papieskiego na Zamku Królewskim w Warszawie rozdano "katolickie Noble" - nagrody TOTUS. W kategoriach: „Promocja człowieka" oraz „Praca charytatywna i edukacyjno-wychowawcza" Nagrodę TOTUS 2001 otrzymali ex aequo: dr inż. Stanisław Jabłonka z Wrocławia (ojciec niepełnosprawnego umysłowo chłopca, zaangażowany w pracę fundacji, ośrodków pomocy i rehabilitacji dla osób niepełnosprawnych) oraz Centrum Młodzieży "U Siemachy" z Krakowa, które doceniono za niesienie pomocy duchowej i materialnej młodzieży żyjącej w trudnych warunkach społecznych.
Kapituła konkursu przyznała również dwie równorzędne nagrody w kategorii „Osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej". Otrzymali je: najbardziej znany ksiądz-poeta Jan Twardowski - za całokształt osiągnięć twórczych, a szczególnie za wielką syntezę kultury i mistyki w czasach, gdy ta więź jest świadomie zrywana; oraz wybitna aktorka Maja Komorowska, również za całokształt osiągnięć twórczych, a także za niepospolitość i autentyzm swojej sztuki aktorskiej.
W tym roku po raz pierwszy nagrodę TOTUS przyznano w kategorii "Propagowanie nauczania Jana Pawła II". Laureatem nagrody w tej kategorii został konkurs "Pro Publico Bono".
Poranek w kościele św. Krzyża
Dzień Papieski rozpoczął się 14 października uroczystą liturgią, której przewodniczył biskup polowy Sławoj Leszek Głódź. Wzięli w niej udział premier Jerzy Buzek, parlamentarzyści, żołnierze i harcerze oraz rzesze warszawiaków. Ksiądz biskup wezwał w homilii do dziękczynienia Bogu za 23 lata posługi Jana Pawła II, ale i do rachunku sumienia. Podkreślał, że wszelkie przełomy tego pontyfikatu dokonały się - jak się wyraził - ze względu na "pamięć o Chrystusie".
Biskup Głodź wyjaśnił, że obchodzony w całej Polsce Dzień Papieski ma służyć umocnieniu i odnowieniu duchowej więzi z Papieżem. To także okazja, by podjąć trud refleksji nad Jego nauczaniem oraz zapytać, co ono znaczy i jak się przekłada na nasze życie indywidualne i narodowe. - Już 23 lata jesteśmy świadkami, jak w posłudze Jana Pawła II objawia się dzieło Ducha Świętego - mówił biskup Głódź. Według niego, kluczem do zrozumienia pontyfikatu, który coraz częściej jest nazywany pontyfikatem przełomów - a sam Jan Paweł II mianem człowieka przełomów, papieżem-pielgrzymem oraz orędownikiem pokoju - jest czytany dzisiaj w kościołach fragment listu św. Pawła do Tymoteusza: Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, Potomka Dawida.... Zdaniem kaznodziei, wyraża on papieski program wierności Chrystusowi, który do końca umiłował każdego człowieka, a także program zawierzenia Kościołowi.
Finał w Teatrze Wielkim
Finałowym wydarzeniem Dnia Papieskiego był koncert w Teatrze Wielkim w Warszawie. To gigantyczne przedsięwzięcie multimedialne zgromadziło ponad 130 artystów na jednej scenie. Organizatorom udało się zgromadzić osoby grające i śpiewające w bardzo różnym stylu. Koncert spotkał się z tak ogromnym zainteresowaniem, że w kasach Teatru biletów nie było już na tydzień przed imprezą. Wszystkie miejsca na widowni były zajęte, a ciepło przyjęci artyści wielokrotnie bisowali. Na koncert przybyli m.in. Prymas Polski kard. Józef Glemp i nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk, a także premier Jerzy Buzek oraz marszałek Sejmu Maciej Płażyński.
Najbardziej odpowiednią do miejsca muzykę wykonał światowej sławy tenor Ryszard Karczykowski. Reszta to niecodzienne muzyczne eksperymenty. Chyba po raz pierwszy w Teatrze Wielkim zabrzmiał rock, który wprowadził zespół 2TM2,3. Radosny klimat to zasługa dzieci z Arki Noego, które zaśpiewały również w pieśni z Taizé Surrexit Christus. W tej ostatniej wystąpili Anna Maria Jopek, muzyk greckiego pochodzenia Jorgos Skolias, Angelika Górny z 2TM2,3, Natalia Niemen i Robert Amirian. Ci sami artyści oraz Mietek Szcześniak pojawili się w piosence Osiem Błogosławieństw, napisanej specjalnie z okazji ostatniej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski.
Nie zabrakło tradycyjnych śpiewów. Specjalnie z Przemyśla przyjechał cerkiewny chór Syntaghma, z którym zaśpiewał Jorgos Skolias. Bracia dominikanie z klasztoru na warszawskim Służewcu wykonali napisaną specjalnie na ten dzień przez Jana Pospieszalskiego Piosenkę o miłości, która wykorzystuje elementy chorału gregoriańskiego, a nawet rapu. Wspomagał ich szczeciński chór Deus Meus oraz schola z parafii św. Tomasza Apostoła na warszawskim Ursynowie.
Dwa ostatnie zespoły wspomagały wokalnie prawie wszystkich wykonawców. Nie zabrakło ulubionych przez Papieża Abba, Ojcze i Barki (Pan kiedyś stanął nad brzegiem). Całość przeplatana była różnymi filmami, m.in. przypominającymi pontyfikat Jana Pawła II.
- Zestawiając profesjonalistów z ludźmi, którzy śpiewają w chórach parafialnych, chcieliśmy pokazać powszechność Kościoła, który obejmuje wszystkich - wyjaśnia Jan Pospieszalski. On, wraz z braćmi Mateuszem i Marcinem, zajęli się muzyczną stroną przedsięwzięcia. Wśród sekcji rytmicznej zasiedli muzycy z zespołu New Life M. i Arki Noego, a także nieco okrojona orkiestra smyczkowa. W sumie wszystkich artystów było aż 130.
Dobór muzyków nie był przypadkowy. - Zafascynowani osobą Jana Pawła II staraliśmy się podążać za Jego przesłaniem, nawiązując do przełomów, jakich dokonał - podkreśla Jan Pospieszalski. Koncert miał pokazać, że słowa Ojca Świętego docierają do różnych środowisk i ludzi, bez względu na wyznanie, pochodzenie i status społeczny.
Apel Warszawy
Apel Warszawy na placu Zamkowym zakończył w stolicy pierwszy w historii Dzień Papieski. Piękny październikowy wieczór przyciągnął na plac Zamkowy tłumy warszawiaków, którzy z zapalonymi świecami wysłuchali przemówienia Jana Pawła II ze spotkania przy Kościele św. Anny w czerwcu 1979 roku oraz specjalnego przesłania Prymasa Polski kard. Józefa Glempa. Na koniec zebrani wspólnie odmówili Apel Jasnogórski.
Od akademickiego Kościoła św. Anny do i wokół kolumny Zygmunta harcerze utworzyli szpaler z zapalonymi pochodniami. Także zebrani na placu warszawiacy trzymali w rękach zapalone świece. Ze wzruszeniem wysłuchali archiwalnego nagrania z czerwca 1979 roku z papieskim przesłaniem do studentów. - Stawiacie sobie zapewne pytanie „Kim jestem?" - poniekąd najciekawsze i podstawowe pytanie - mówił wówczas Papież. Podkreślił wtedy, że miarą każdego człowieka jest jego serce. Do tych słów nawiązał Prymas Polski, przypominając, że w tym momencie papieskiego przemówienia zerwała się burza oklasków, które długo nie mogły umilknąć. - Gdyby nie ciemności i poważne okoliczności, poprosiłbym o podniesienie ręki tych, którzy tu wtedy byli - mówił kard. Glemp. - Patrząc na twarze i twarzyczki przybyłych dzisiaj, myślę, że są tu dzieci uczestników tamtych wydarzeń.
Prymas nie zgodził się z często powtarzanym stwierdzeniem, że Polacy oklaskują Ojca Świętego, ale go nie słuchają i nie rozumieją. - Nie oskarżajmy się za bardzo, przemówień z samych papieskich pielgrzymek do Polski jest 7 tomów i nie da się tego wszystkiego dokładnie zapamiętać - mówił. Zdaniem kard. Glempa, wydarzenia Dnia Papieskiego świadczą o tym, że Polacy pamiętają o Janie Pawle II. Prymas podkreślił też, że papieskie wezwanie, aby oceniać człowieka według jego serca jest ważnym wezwaniem dla całego świata. - Jeśli uderza się w drapacze chmur, jakże nie mówić o skamieniałych sercach i skamieniałych umysłach - stwierdził. Metropolita warszawski podkreślił, że wszyscy na świecie powinni zadać sobie dzisiaj pytanie "Kim jestem?". Jego zdaniem, Polacy, a zwłaszcza mieszkańcy - jak się wyraził - bohaterskiego miasta Warszawy, odpowiedzieli sobie na to pytanie. - My jesteśmy ludźmi zaufania, wielkiej odwagi, którzy nie boją się budować przyszłości. Własnej przyszłości - podkreślił.
Podczas Apelu Warszawy biskup Piotr Jarecki odczytał przemówienie Jana Pawła II z 1996 roku z uroczystości nadania Ojcu Świętemu tytułu honorowego obywatela Warszawy. Papież przypomniał wówczas "bogatą, trudną i tragiczną" historię "miasta nieujarzmionego". - Siłę do przetrwania i do podnoszenia się z gruzów czerpało ono zawsze z Chrystusa. Historia uczy nas, że na Chrystusie trzeba budować swoją przyszłość - mówił wówczas Papież.
Przed Apelem Jasnogórskim uczestnicy spotkania na placu Zamkowym odmówili dziesiątkę różańca w intencji Ojca Świętego. Chwilę później, do Apelu Jasnogórskiego wezwały zgromadzonych trąbki hejnałowe z wieży kościoła św. Anny. Na zakończenie Apelu Prymas wraz z biskupami udzielili zebranym, miastu i całemu krajowi, uroczystego błogosławieństwa.
Papieska Polska
Kraków:
Kraków dedykował Janowi Pawłowi II koncert, który odbył się w Filharmonii Krakowskiej. Melomani usłyszeli prawykonanie utworu Różaniec Aleksandry Wagner, który powstał kilka lat temu i został napisany w hołdzie dla Jana Pawła II. Przed krakowską publicznością wystąpiła znana solistka Elżbieta Towarnicka oraz Chór Nowodworski i członkowie Krakowskiej Orkiestry Symfonicznej. Podczas wieczoru w filharmonii zbierano podpisy pod życzeniami dla Ojca Świętego. W ciągu całego dnia czynne były wszystkie urzędy pocztowe, w których krakowianie mogli wypełnić okolicznościową kartkę. Urzędy udostępniały adres do Jana Pawła II a specjalne stoiska pocztowe ustawiono przy większości kościołów krakowskich. Potem jeszcze przez cały tydzień można było wysyłać życzenia z okazji 23. rocznicy inauguracji pontyfikatu.
Kilkaset młodych osób z archidiecezji krakowskiej zgromadziło się przy konfesji św. Stanisława w katedrze na Wawelu na wspólnej modlitwie za Jana Pawła II. Mszy św. w intencji Ojca Świętego przewodniczył ks. prałat Antoni Sołtysik, diecezjalny duszpasterz młodzieżowych Grup Apostolskich. - Jan Paweł II to papież wielkiej odwagi w służbie Chrystusowi - mówił w homilii do młodych.
Powołując się na inaugurujące pontyfikat Jana Pawła II słowa Nie lękajcie się!, ks. Sołtysik przypomniał zgromadzonej w katedrze młodzieży, że Ojciec Święty jest papieżem odwagi, wiernym swemu posłannictwu. - Przed głoszeniem Dobrej Nowiny nie powstrzymały go strzały, które w 1981 roku padły na placu św. Piotra. Dziś nie odbiera mu odwagi starość i słabości podeszłego wieku - podkreślał kapłan. Dodał, że postawa Jana Pawła II jest wzorem samozaparcia i trudu. Zdaniem diecezjalnego duszpasterza Grup Apostolskich Ojciec Święty nawołuje młodych do "męczeństwa pracy nad sobą, męczeństwa wierności Chrystusowi". Przypomniał papieskie wezwanie skierowane do młodego pokolenia chrześcijan Dajcie się porwać Chrystusowi. Ks. Sołtysik zauważył, że Jan Paweł II jest ideałem świętego na trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. - Niech codzienny trud oddawania sił Chrystusowi stanie się waszym programem na młodość - apelował kapłan.
We Mszy św. odprawionej w katedrze przy konfesji św. Stanisława uczestniczyły delegacje młodzieży z większości dekanatów archidiecezji krakowskiej, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z diecezji przemyskiej oraz poczty sztandarowe szkół noszących imię św. Jadwigi Królowej i Jana Pawła II. Podczas Eucharystii odbyło się ślubowanie dwudziestu nowych animatorów Grup Apostolskich. Na zakończenie Mszy św. młodzież przeszła pod Czarny Krucyfiks św. Jadwigi. Tam młodzi ludzie modlili się w intencji Jana Pawła II.
Pielgrzymki młodzieży do katedry na Wawelu mają już trzydziestoletnią historię. Zainicjował je kard. Karol Wojtyła w 1971 roku, który pragnął, by Królowa Jadwiga stała się patronką młodzieży archidiecezji krakowskiej. Pierwsze pielgrzymki młodych były nieliczne, ale zawsze przewodniczył im kard. Wojtyła. Z czasem liczba uczestników tych spotkań wzrosła do tego stopnia, że młodzież nie mieściła się w katedrze. Po wyborze Jana Pawła II na Stolicę Apostolską młodzi gromadzą się, co roku w niedzielę poprzedzającą rocznicę pontyfikatu papieża-Polaka, by modlić się w jego intencji.
Szczecin:
Świadectwa wiary młodych ludzi, pantomima ewangelizacyjna i radosny śpiew to niektóre elementy wielkiego koncertu ewangelizacyjnego, który odbył się na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Koncert ten był ostatnim punktem obchodów Dnia Papieskiego w stolicy Pomorza Zachodniego. Imprezę organizowało duszpasterstwo młodzieży twórczej „Wieżowiec" oraz Wspólnota Jana Chrzciciela ze Szczecina.
Podczas koncertu zaśpiewał m.in. szczeciński zespół "Baranki" z parafii św. Kazimierza. W przerwach między pieśniami uczestnicy widowiska wysłuchali krótkich katechez ewangelizacyjnych oraz świadectw wiary młodych ludzi. Koncert zakończył się modlitwą o oddanie życia Jezusowi Chrystusowi.
Koncert ewangelizacyjny to nie jedyna inicjatywa tego dnia. W południe arcybiskup Zygmunt Kamiński odprawił w seminarium duchownym w Szczecinie Mszę św. w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II. W kazaniu abp Kamiński podkreślił wielkie umiłowanie ojczyzny przez Ojca Świętego. Po południu również w seminarium duchownym odbyło się czuwanie modlitewne przygotowane przez kleryków. Tłem dla modlitwy był spektakl słowno-muzyczny złożony z fragmentów filmów z pielgrzymek Ojca Świętego oraz wybranych wypowiedzi Jana Pawła II.
Poszczególne parafie przygotowały swój własny program obchodów. Na przykład w parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie na każdej Mszy św. głoszone były katechezy o nowej ewangelizacji w nauczaniu Ojca Świętego a członkowie Odnowy w Duchu Świętym dzielili się świadectwami swojej wiary. Przed kościołami nie zabrakło harcerzy i przedstawicieli ruchów katolickich, którzy zbierali datki na Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
Radom:
Mszę świętą w intencji Ojca Świętego, dyskusję panelową oraz wystawy i koncerty przygotowała diecezja radomska z okazji trwającego 14 października w całej Polsce Dnia Papieskiego. Wszystkie kościoły zostały przystrojone w papieskie flagi.
- Dzień Papieski jest wielkim ogólnopolskim wydarzeniem, przez które podejmujemy refleksję nad nauczaniem Jana Pawła II - powiedział biskup radomski Jan Chrapek. - Ten dzień w naszej diecezji jest inspiracją do myślenia nad przesłaniem Papieża - dodał. Również młodzi radomianie z radością odnieśli się do Dnia Papieskiego. - Rzeczywiście, lata posługi Jana Pawła II są dla nas wielkim darem, dlatego też winniśmy w jakiś sposób oddać mu hołd - powiedział 20-letni Paweł. Natomiast jego koleżanka Anna powiedziała: nie możemy zapomnieć, że osoba Papieża jest dla wszystkich wielkim autorytetem. 27-letnia radomianka Beata przyznała, że jest bardzo zdziwiona, iż dopiero teraz ktoś wpadł na pomysł przeprowadzenia Dnia Papieskiego. - Ojciec Święty tak dużo zrobił dla naszej ojczyzny i świata, więc dawno powinniśmy mu za to podziękować - powiedziała.
Z okazji Dnia Papieskiego w parafii św. Królowej Jadwigi w Radomiu została otwarta wystawa pt. Portret Papieża ze szkicownika malarza autorstwa ks. Stanisława Drąga. Uroczyście Dzień Papieski obchodzony był także w radomskich sanktuariach maryjnych. Tego dnia do sanktuarium w Błotnicy przybyły siostry ze zgromadzenia Matki Miłosierdzia, które ewangelizują wiernych z okolicznych wsi. Kulminacją Dnia Papieskiego w sanktuarium był wieczorny Apel Maryjny z emisją fragmentów przemówień Ojca Świętego Jana Pawła II.
Wieczorem w radomskiej katedrze ordynariusz diecezji bp Jan Chrapek odprawił Mszę świętą w intencji Ojca Świętego. Wcześniej w radomskim seminarium duchownym odbyła się dyskusja panelowa pt. Pontyfikat przełomów, w której wzięli udział ks. prof. Bogumił Gacka z UKSW w Warszawie, rektor seminarium radomskiego ks. dr Wacław Depo, mecenas Janusz Krzyżewski i poseł Marek Jurek.
W Katolickim Centrum Młodzieży "Arka" w Radomiu można było obejrzeć wystawę fotograficzną dedykowaną Papieżowi, którą przygotował Marek Krupa.
Diecezjalne Radio AVE nadawało program promujący papieskie nauczanie. Również największy tygodnik diecezji radomskiej Ave poświęcił w całości niedzielne wydanie Janowi Pawłowi II. Z okazji Dnia Papieskiego redakcja prezentuje papieskie nauczanie, pontyfikat i sylwetkę Karola Wojtyły.
Poznań:
W Poznaniu obchody Dnia Papieskiego były połączone z uroczystą Mszą św. z okazji inauguracji nowego roku akademickiego dla rektorów, profesorów i studentów wszystkich poznańskich uczelni. Razem z arcybiskupem Juliuszem Paetzem koncelebrowało prawie dwudziestu kapłanów - wykładowców Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i duszpasterzy akademickich. W uroczystości wziął też udział bp Marek Jędraszewski, który odpowiada w archidiecezji poznańskiej za sprawy nauki i kultury. Przed Mszą odbyła się godzinna wieczornica poświęcona Janowi Pawłowi II. Wyświetlono m.in. dokumentalny film z nadania Ojcu Świętemu w marcu tego roku w Watykanie doktoratu honoris causa przez Uniwersytetem Adama Mickiewicza. Ojcowie dominikanie odśpiewali zaś nieszpory w intencji Papieża.
Lublin:
Habemus Papam! - te słowa rozpoczęły niedzielną Eucharystię w Lublinie, która odprawiona była w ramach cyklu Papież i młodzi. Hasłem przewodnim spotkania było przesłanie Ojca Świętego skierowane do młodzieży w liście z 1985 r.: W Was jest nadzieja, ponieważ Wy należycie do przyszłości, a zarazem przyszłość należy do Was.
Biskup Mieczysław Cisło podkreślił, że aby mówić o pontyfikacie Jana Pawła II, należy powrócić do historii pierwszego Piotra. Papież odczytał trzykrotne pytanie Chrystusa skierowane do Piotra Czy miłujesz mnie? jako wezwanie do głoszenia ludziom prawdy o Bożej miłości. Jan Paweł II pragnie wychodzić do cierpiących, aby im nieść nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie.
Lubelska młodzież, przygotowując się do obchodów Dnia Papieskiego, uczestniczyła 12 października w nieszporach w kościele Świętego Ducha oraz w panelu dyskusyjnym Co nam dają spotkania z Papieżem?. - Nauczanie Papieża pozwoliło mi odnaleźć fundament życia oraz ukierunkowało moją wiarę - zaświadczył jeden z uczestników Światowego Dnia Młodzieży.
Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży zorganizowali 13 października modlitewne czuwanie Kochamy Ciebie Ojcze Święty - pamiętamy o Tobie czuwając. - Mamy Papieża na ustach, lecz tak na prawdę to nie mamy go w sercach. Chodzi o to, abyśmy uwierzyli Chrystusowi, o którym mówi Jan Paweł II - powiedział do młodzieży ks. Mieczysław Puzewicz.
Zgodnie ze słowami papieskiego zawierzenia Jestem. Pamiętam. Czuwam wieczorne spotkanie zostało podzielone na trzy części. Młodzież uczestniczyła w nieszporach oraz wyraziła swoją wdzięczność Bogu za dar pontyfikatu Jana Pawła II. - Dziękujemy Bogu, że dał Ojcu Świętemu łaskę uczynienia pod natchnieniem Ducha Świętego Światowych Dni Młodzieży - modliła się młodzież podczas adoracji.
Świadectwa o roli Papieża w kształtowaniu wiary i chrześcijaństwa wypełniły drugą część spotkania i były wezwaniem do modlitewnej pamięci o następcy Świętego Piotra. Medytacja nad biblijnymi tajemnicami różańca zakończyła czuwanie młodzieży przed Ogólnopolskim Dniem Papieskim.
Zakopane:
Procesja ulicami Zakopanego zakończyła 14 października wieczorem, góralskie obchody Dnia Papieskiego. W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach setki wiernych modliły się w intencji Jana Pawła II. Uroczystości z okazji 23. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Papieża zorganizowali księża palotyni, władze miasta Zakopanego i powiatu tatrzańskiego.
Obchody Dnia Papieskiego rozpoczęły się w sobotę różańcem fatimskim oraz Mszą świętą. Wieczorem odśpiewano Apel Jasnogórski, odbyło się nabożeństwo pokutne, a o północy Eucharystia. Niedziela była dniem głównych uroczystości. Oprócz Mszy św. i nabożeństw różańcowych odbył się koncert dedykowany Ojcu Świętemu w wykonaniu Akademickiego Chóru "Organum" z Krakowa i zespołu instrumentalnego "Ricercar". Na zakończenie ulicami Zakopanego przeszła procesja prowadzona przez banderię konną i góralskie kapele.
W czasie
uroczystości wielokrotnie podkreślano miłość i przywiązanie górali do Ojca
Świętego.
- Zakopane było z Papieżem zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach, po
zamachu na jego życie - mówił kustosz zakopiańskiego sanktuarium fatimskiego
ks. Mirosław Drozdek. Potem górale wybudowali sanktuarium maryjne na Krzeptówkach
jako wotum wdzięczności Matce Bożej za uratowanie życia Papieża.
Górale pienińscy uczcili 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II odsłaniając popiersie Jana Pawła II na Błyszczu w Beskidzie Sądeckim. Rzeźba, ufundowana przez członków Oddziału Związku Podhalan w Tylmanowej, stanęła w miejscu, gdzie w 1972 roku kard. Karol Wojtyła odprawił uroczystą Mszę św. dla kilku tysięcy oazowiczów.
Dzień Papieski w mediach
Specjalną ofertę programową z okazji Dnia Papieskiego przygotowała Telewizja Puls. Filmy dokumentalne, programy publicystyczne, koncerty - to tylko niektóre propozycje programowe, które były przygotowane dla telewidzów. Ponadto TV Puls nagrała Piosenkę o miłości, napisaną specjalnie z okazji Dnia Papieskiego przez Jana i Mateusza Pospieszalskich, którą 14 października nadawały stacje radiowe i telewizyjne.
Telewizja Polska już od piątku 12 października w obu programach informowała o Dniu Papieskim przypominając jego zasadnicze przesłanie: Dzielmy się miłością. Najważniejsze wydarzenia Dnia Papieskiego były relacjonowane we wszystkich programach TV. Widzowie mogli też obejrzeć dwa interesujące filmy dokumentalne Papież i młodzi oraz Świadek nadziei, który powstał na podstawie książki Georga Weigela pod tym samym tytułem. Ponadto TVP S.A. udostępniła swoje materiały zdjęciowe nt. Ojca Świętego, które mogła obejrzeć na telebimie publiczność koncertu w Teatrze Wielkim.
Gość Niedzielny wraz z poznańskim Przewodnikiem Katolickim przygotowały specjalną, atrakcyjną wkładkę pt hasłem: Pontyfikat przełomów.
W sposób bardzo ciepły Dzień Papieski przyjęły wszystkie ogólnopolskie gazety. W przeddzień uroczystości opublikowały one szereg materiałów problemowych. Natomiast nazajutrz na swych głównych stronach zamieściły liczne relacje. Zainteresowanie polskich mediów Dniem Papieskim było analogiczne jak np. najważniejszymi wydarzeniami ubiegłorocznego roku Wielkiego Jubileuszu.
Z okazji Dnia Papieskiego Katolicka Agencja Informacyjna uruchomiła specjalny internetowy dodatek. Pod adresem http://e.kai.pl/dzienpapieski można było znaleźć bilans pontyfikatu sporządzony przez znanych polskich publicystów, papieską statystykę oraz ciekawostki. Internauci znaleźli w e.Kai.pl dokładny i kompletny wykaz wszystkich pielgrzymek papieskich, państw, które odwiedził, świętych, których wyniósł na ołtarze oraz dokumentów, które wydał przez 23 lata pontyfikatu.
Papież przełomów - sesja o pontyfikacie Jana Pawła II z okazji Dnia Papieskiego
Prorok, uniwersalny autorytet, człowiek bez lęku, największy rewolucjonista XX wieku - takich określeń używali uczestnicy sesji Jan Paweł II - pontyfikat przełomów, która rozpoczęła się 13 października w Warszawie, w przeddzień Dnia Papieskiego. Gościem specjalnym obrad był prof. George Weigel, autor fundamentalnego studium poświęconego Papieżowi Świadek nadziei, który stał się bestsellerem na rynku księgarskim. Sesję zorganizowały Katolicka Agencja Informacyjna oraz Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
Prelegenci byli zgodni - Jan Paweł II zapoczątkował wiele przełomów: w dziedzinie antropologii, historiozofii, praw człowieka, dialogu między religiami. W niezliczonych kazaniach, dokumentach kościelnych, przemówieniach. Papież wypowiedział się na podstawowe tematy dotyczące osoby ludzkiej i najbardziej dramatycznych problemów współczesnego świata. Był i jest przy tym niezłomnym świadkiem wiary, człowiekiem bez lęku, który czerpie swą ufność z medytacji krzyża, jest obywatelem świata, rozumiejącym problemy ludzi w każdym jego zakątku i który wciąż podkreśla swą polskość - źródło mocy i mądrości.
Prymat kultury, teologia ciała, prawda i wolność
- Wiek XX, który ogłosił śmierć Boga stał się stuleciem śmierci bożków - stwierdził papieski biograf George Weigel. Jego zdaniem, to Jan Paweł II stworzył radykalny nurt humanizmu ukazujący nienaruszalną tajemnicę osoby ludzkiej. Przywrócił współczesnej antropologii metafizyczny sens istnienia człowieka, z którego został on odarty i którego brak doprowadził do Oświęcimia, gułagów i aborcji. Prof. Weigel wymienił trzy podstawowe elementy, przywracające metafizyczny sens istnienia człowieka, realizowane, przez kard. Wojtyłę, które później stały się ważnymi wątkami w nauczaniu papieskim. Po pierwsze, zakwestionował on dogmat o wyższości polityki i ekonomii nad kulturą. Jan Paweł II z całą mocą podkreślał wiodącą rolę kultury w życiu jednostek, której źródłem są religie. Podczas pielgrzymek w 1979 r. w komunistycznej Polsce czy w 1998 w totalitarnej Kubie, mówił swym słuchaczom o chrześcijańskich korzeniach ich kultury i zachęcał ich, by odkryli swą chrześcijańską tożsamość. Zapewniał też, że odnajdą wówczas taką wolność, której nie dosięgnie żaden reżim. W ten sposób pomagał zniewolonym przez totalitaryzm braciom uwolnić się od komunizmu - plagi politycznej XX w. Owoce tego nauczania ujawniły się w Polsce 14 miesięcy po Jego pierwszej pielgrzymce i ostatecznie doprowadziły do upadku komunizmu, gdyż rewolucja sumienia, dokonana przez Jana Pawła II uodporniła ludzi na jakobińskie aluzje polityczne i marksistowskie aluzje ekonomiczne. Fidel Castro też nie może być pewien przyszłości reżimu.
Innym obszarem przywracania metafizycznego sensu istnienia jest, zdaniem prof. Weigla, redefinicja pojęcia wolności w kontekście rewolucji seksualnej. W obliczu przemian obyczajowych, które za sobą pociągnęła, wydawało się, że Kościół ma niewiele do zaoferowania, ale Jan Paweł II w trakcie 129 rozważań w latach 1979-84 ukazał nowatorską teologię ciała. Biskup Rzymu, strażnik tradycji, powiedział czytelnikom Playboya czy Cosmopolitanu, że erotyzm jest wspanialszy niż mogą to sobie wyobrazić. Te katechezy były najbardziej twórczą odpowiedzią chrześcijaństwa na "rozbicie w pył" osoby ludzkiej. Filozoficznym jądrem papieskiej teologii ciała stało się twierdzenie, że drogą do pełnego rozwoju człowieka jest nie autoafirmacja, ale dar z samego siebie. Papież naucza, że istota ludzka jest wolna, i może stać się wolnym darem dla innych, kochać w sposób wolny i całkowicie prawdziwy. Teologicznym jądrem papieskiej koncepcji jest głęboko sakralne widzenie rzeczywistości, także cielesności. Papież odkrywa tajemnicę miłości erotycznej, dobrowolnego ofiarowania się w małżeństwie, które obrazuje życie wewnętrzne Trójcy Świętej, życie dobrowolnego oddawania się i przyjmowania jest aktem czci.
Trzecim ważnym wątkiem w nauczaniu papieskim, który ratuje od "rozbicia w pył" osoby ludzkiej jest, zdaniem Weigla, debata na temat ustroju społecznego w XXI w. Jan Paweł II rozszyfrował nowe zagrożenia i, aprobując ustrój demokratyczny, jednocześnie przestrzega, że wolność, oderwana od prawdy moralnej, wcześniej czy później zrodzi anarchię, a w końcu doprowadzi do zniewolenia i totalitaryzmu.
Radykalny humanizm Papieża nie został przyjęty, ale jest dziedzictwem miliarda katolików - stwierdził Weigel. Podkreślił przy tym, że głosząc te prawdy Jan Paweł II jest całkowicie pozbawiony lęku. Aby to zrozumieć, należy przypomnieć przede wszystkim tajemnicę życia wewnętrznego Papieża, który jest karmelitą w duchu, uczniem św. Jana od Krzyża. Papież kontempluje krzyż i apeluje do ludzi, aby się nie lękali. Dzięki Janowi Pawłowi II minione stulecie stało się wiekiem objawienia Boga w Chrystusie równoznacznie z objawieniem prawdziwego humanizmu - stwierdził na zakończenie prof. Weigel.
Papież praw człowieka
O. Prof. Maciej Zięba OP, prowincjał polskiej prowincji dominikanów i dyrektor Instytutu Tertio Millenio mówił o Janie Pawle II jako o papieżu praw człowieka. Powiedział przy tym, że temat jest niezwykle obszerny, gdyż opublikowane dokumenty i encykliki, ale także pielgrzymki do krajów komunistycznych - do Polski czy na Kubę, do krajów dyktatur - Haiti czy Argentyny są niezliczone. O. Zięba podkreślił, że wśród bardzo wielu praw człowieka, które omawia Jan Paweł II, dwa są fundamentalne - są nimi prawo do życia, z którego wypływają wszystkie pozostałe prawa oraz prawo do wolności religijnej, oparte na fundamencie godności osoby ludzkiej, będące podstawą innych wolności. Jeżeli narusza się to prawo, wszystkie pozostałe także zostają naruszone - naucza Papież. Jeśli sumienie nie jest bezpieczne, wszystkie prawa są zagrożone. Ojciec Święty - mówił prelegent - podkreślał, że Kościół zawsze winien zwracać się do człowieka w pełnym poszanowaniem jego wolności, pamiętając, że należy z respektem brać pod uwagę to, co dzieje się w sanktuarium sumienia.
O. Zięba wskazał, że broniąc człowieka Ojciec Święty odwołuje się do spuścizny II Soboru Watykańskiego i bogatej polskiej tradycji, którą tworzyli Paweł Włodkowic, królowa Jadwiga czy Zygmunt August. Na zakończenie o. Zięba przytoczył słowa sir Michaela Howarda, że w XX w. Kościół katolicki wyrasta na największego obrońcę praw człowieka. - Jeżeli zaangażowanie Kościoła w obronę praw człowieka jest rewolucją, największym rewolucjonistą XX wieku jest Jan Paweł II - zakończył swoje wystąpienie o. Zięba.
Nowe mosty chrześcijańsko-żydowskie
O pontyfikacie Jana Pawła, który stał się przełomem w dialogu chrześcijańsko-żydowskim mówił wice rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego ks. prof. Waldemar Chrostowski. Przypomniał on, że Papież jest pierwszym następcą św. Piotra, który nawiedził synagogę i odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej.
Poprzednik Jana Pawła II, Paweł VI określił warunki dialogu z Żydami - poznanie partnera, szacunek, współpraca. Do tego obecny Papież dodał wymiar profetyczny. W znaczeniu biblijnym prorok rzetelnie ocenia rzeczywistość, teraźniejszość i kształtuje przyszłość. Dialog katolicko-żydowski wyda w przyszłości owoce, jeśli obie strony okażą skłonność do krytyki i samokrytyki i do oczyszczenia pamięci. Zdaniem ks. Chrostowskiego, w tym dialogu brakuje wzajemności - strona żydowska uważa, że jedynie chrześcijanie powinni oczyszczać swoją pamięć. Ze strony Kościoła dialog odbywa się na poziomie religijnym i teologicznym, odpowiedzi środowisk żydowskich są na poziomie politycznym i społecznym.
Ks. Chrostowski przypomniał, że w licznych kontaktach z przedstawicielami środowisk żydowskich, Papież mocno podkreśla swoją tożsamość chrześcijańską, jak w Oświęcimiu, gdy w 1979 r. nazwał obóz zagłady „Golgotą naszych czasów". Z tej postawy zrodził się projekt założenia klasztoru karmelitanek, które pragnęły ofiarować wszystkim - ofiarom i prześladowcom - wielki dar modlitwy. Podobnie jak ustawienie krzyża na miejscu kaźni 150 Polaków, ta inicjatywa nie spotkała się ze zrozumieniem ze strony wielu środowisk żydowskich, jednak Papież wciąż wskazuje, że niezależnie od sprzeciwów, trzeba być najgłębiej sobą i nie rezygnuje ze swej tożsamości. Jeśli Kościół z niej zrezygnuje, "dialog z judaizmem zamieni się w umizgi".
Ks. Chrostowski stwierdził także, że Papież uchronił dialog katolicko-żydowski od nacisków medialnych, nie dopuścił, aby stał się pochodną funkcjonowania mediów. W czasie swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej Jan Paweł II powiedział, że obie strony powinny współpracować, aby nie było antyjudaizmu wśród chrześcijan i antychrystianizmu wśród żydów. Od tego zależy pomyślność dialogu, który wydaniu papieża jest wielkim wołaniem o wzajemność.
Polski czy uniwersalny
O znaczeniu pontyfikatu Jana Pawła II dla Kościoła w Polsce i wyzwaniach Papieża-Polaka - to temat drugiej części obrad, który przerodził się w swoisty rachunek sumienia. Organizator pielgrzymek papieskich, bp radomski Jan Chrapek przypomniał, że Ojciec Święty duchowo wciąż czuje się członkiem Episkopatu Polski, odpowiedzialny za Kościół, z którego wyrósł. W czasie wizyt polskich hierarchów ad limina uczy biskupów otwarcia, uwrażliwia na służbę ubogim, zachęca do współpracy ze świeckimi, dialogu ze światem, otwarcia na Europę, szczególnie na byłe kraje ZSRR, spragnione Dobrej Nowiny. Papież uczy także biskupów kolegialności działania, zaś w planie duchowym przekazuje rzecz najcenniejszą - mistykę ojcostwa, dzięki której dana przez Boga władza staje się służbą. Ukazał też nowy wymiar maryjności, wyprowadził go z zaułku kompleksów, uchronił od sentymentalizmu.
Czy Ojciec Święty jest słuchany? - zastanawiał się biskup Chrapek. - Odpowiedź jest skomplikowana, gdyby nie był, nie byłoby Gdańska '80, a to przecież Papież pokazał, czego może dokonać wiara. Ale nie nauczyliśmy się od Papieża otwartości, autentycznego komunikowania z ludźmi, wciąż jest w nas dużo lęku. Nie nauczyliśmy wierzących odpowiedzialności za Kościół, jest on wciąż postrzegany jako instytucja polityczna, nie pokonaliśmy podziałów. - Nie do końca odczytaliśmy i realizujemy przesłanie tego pontyfikatu, ale jest to ogromny potencjał, który będzie kształtować przyszłość polskiego Kościoła - zakończył z optymizmem bp Chrapek. Z tą opinią zgodził się redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" ks. Adam Boniecki, który stwierdził, że w czasie 23 lat pontyfikatu mentalność wspólnoty katolickiej w Polsce zmieniła się. Przypomniał, że NSZZ "Solidarność" powstała w ścisłym związku z pontyfikatem, że Ojciec Święty jest przekonany, że etyka solidarności jest propozycją dla całego świata. Podkreślając często, że jest papieżem z rodu Polaków, Jan Paweł II kieruje wzrok swoich rodaków na problemy uniwersalne, daje odpowiedź ludziom z krajów postkomunistycznych, uczy dialogu, "muzykalności" na innych. Aprobuje swoich partnerów takimi, jakimi są, okazuje im wielki szacunek, co nieraz ujawnia się w dialogu z żydami czy muzułmanami. Gdy przeprasza, nie żąda by druga strona biła się w pierś. Nie boi się trudnych pytań, odpowiada na najbardziej zawiłe dylematy intelektualne. Efekty swoich działań pozostawia Bogu. Jego słowa są wyzwaniami proroka. - To nie jest papież z Polski, to papież z Galilei - zakończył swoje wystąpienie ks. Boniecki.
Świadek, który przemienia życie
O tym, jak pontyfikat Jana Pawła II wpłynął na życie ministra Władysława Bartoszewskiego, dyrektora Mirona Szydłowskiego z TVP, senatora Krzysztofa Piesiewicza i muzyka Roberta Litzy, współzałożyciela "Arki Noego", mogli usłyszeć uczestnicy spotkania w Muzeum Teatru Wielkiego w Warszawie 14 października na zakończenie sesji Jan Paweł II - pontyfikat przełomów.
Minister Władysław Bartoszewski miał okazję dwukrotnie rozmawiać z Karolem Wojtyłą "w cztery oczy", raz z kardynałem, a raz z papieżem. Stwierdził, że wszystkie spotkania i słowa, które usłyszał od Ojca Świętego zapadły mu głęboko w serce. Zdaniem min. Bartoszewskiego, Papież jest człowiekiem posłanym przez Boga. - Pozytywna opinia Ojca Świętego o mojej pracy twórczej oraz na niwie polityki nadaje mojemu życiu sens - powiedział min. Bartoszewski i z zadowoleniem podzielił się z zebranymi treścią listu, który otrzymał od Papieża gratulującego mu wydania nowej książki. Fakt, że obok daty widniał dopisek 1 sierpnia, w dniu Powstania Warszawskiego, świadczy o tym - wyjaśnił z satysfakcją - że Papież napisał list osobiście. Minister przypomniał też bolesne dla siebie zdarzenie, które pozwala zrozumieć, jakim oparciem jest w jego życiu Ojciec Święty. Nazwisko min. Bartoszewskiego widniało obok nazwiska Józefa Oleksego na transparentach nawołujących, by posłać ich obu "do gazu" jako przedstawicieli narodu żydowskiego. Przyznał, że próbował żartować, mówiąc, iż nikt go nie pyta, czy chce w takim towarzystwie tam iść. Wobec tego typu incydentów otuchy dodaje mu fakt, że "w Watykanie jest człowiek, który go popiera". Ojcu Świętemu zawdzięcza również maksymę, która pozwala mu na dystans wobec trudności: służba bywa źródłem satysfakcji, a władza - kłopotów. Podkreślił, że ma zaufanie do kogoś, kto połowę swego życia spędził w niewoli, będąc człowiekiem wewnętrznie wolnym, dlatego Papież może zachęcać innych do wolności, a zarazem głosić konieczność jej ograniczenia dla dobra innych.
- Mogę być dobrym ojcem dla swoich dzieci dzięki Ojcu Świętemu, dlatego że Papież we wszystkich encyklikach zapewnia, że Pan Bóg mnie kocha takiego, jakim jestem, że Chrystus czeka na mnie z otwartymi ramionami - powiedział Robert Litza. Lider zespołu "Arka Noego" oczekuje wraz z żoną szóstego dziecka i uważa, że gdyby nie nauczanie Jana Pawła II, nie mógłby tworzyć piosenek religijnych na chwałę Bożą. Podzielił się z zebranymi świadectwem swojego życia przed nawróceniem, kiedy "nie po drodze" mu było do Kościoła, pochłaniało go granie w zespołach rockowych i "nie miał czasu na bycie ojcem". Podkreślił, że podczas spotkania z Janem Pawłem II w styczniu br. na zakończenie Wielkiego Jubileuszu dzieci z "Arki Noego" tak oswoiły się z Papieżem, że obawiał się, iż za chwilę usiądą mu na kolanach. Papieżowi zawdzięcza nadzieję na to, że będąc człowiekiem poranionym przez swoje wcześniejsze doświadczenia może dzieci wychować na normalnych ludzi.
Senator Krzysztof Piesiewicz, adwokat i autor scenariuszy do filmów Krzysztofa Kieślowskiego, przypomniał zebranym swoje korzenie, lata chłopięce spędzone w Zalesiu Dolnym, gdzie żył w bliskości ojca kard. Stefana Wyszyńskiego, nic nie wiedząc o istnieniu w Krakowie kard. Karola Wojtyły. Pamięta z tamtych czasów - jak się wyraził - "nieprzewietrzone zakrystie" i lekcje religii, które nie zbliżały go do Pana Boga, a wręcz przeciwnie. Kim jest Ojciec Święty w jego życiu docenił, kiedy odczuł nieprzychylność środowiska katolickiego w Polsce wobec filmu Dekalog K. Kieślowskiego. W 1991 r. będąc we Włoszech, otrzymał telefon z Watykanu z prośbą o przekazanie taśmy z Dekalogiem. Pięć lat później dowiedział się, że Stolica Apostolska uznała ten film za jeden z piętnastu osiągnięć na 100-lecie kina światowego. - To był sygnał z Watykanu, nagroda, którą cenię wyżej od wszystkich innych - powiedział senator Piesiewicz. Podczas spotkania z Ojcem Świętym przy okazji festiwalu filmowego zorganizowanego przez Stolicę Apostolską, Ojciec Święty poznał go i nawiązał w rozmowie do jego twórczości, mówiąc: "Tak jak w Dekalogu, tak to trzeba robić". Wspominając wizytę Papieża w polskim parlamencie, sen. Piesiewicz przypomniał jego myśl, że również demokracja jest ustrojem, który może "wyzwolić diabła". Senator Piesiewicz ubolewał, że parlamentarzyści nie zrozumieli Ojca Świętego.
Na zakończenie swoje świadectwo złożył Miron Szydłowski, dyrektor TVP S.A., który - jak sam podkreślił - miał w życiu szczęście wysłuchać wszystkich nabożeństw i uczestniczyć we wszystkich Mszach św. z udziałem Ojca Świętego podczas jego pielgrzymek do Polski. Nadzorował spotkania Papieża z rodakami od strony technicznej. Jego zdaniem, przekaz telewizyjny wzbogacił się o nowy gatunek sztuki, który jest połączeniem relacji ze Mszy św., elementów reportażu z widowiskiem artystycznym. Mówił, że Włosi dziękowali Polakom za tak dobrą realizację. Przypomniał, że Ojciec Święty doceniał pracę ekip telewizyjnych, mówiąc: "Panowie, macie ze mną tyle kłopotu". - Chciałbym mieć ten kłopot przynajmniej jeszcze raz czy dwa przed odejściem na emeryturę - zakończył, nie kryjąc wzruszenia.
Spotkanie poprowadził bp Jan Chrapek CSMA, który zachęcił nuncjusza apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka, obecnego na spotkaniu obok abp. Tadeusza Gocłowskiego i przedstawicieli rządu, do złożenia świadectwa. Abp Józef Kowalczyk powiedział, że posiada rękopis pierwszej i kluczowej dla tego pontyfikatu encykliki Redemptor homini, którą Ojciec Święty - jak się sam Papież o niej wyraził - do Watykanu "przywiózł z Polski". Abp Kowalczyk zachęcił, by ten człowiek, o którym Jan Paweł II mówi, że jest "drogą Kościoła" nie bał się Europy, bo ona - "potrzebuje świeżej krwi".
Bp Chrapek zakończył spotkanie w Muzeum Teatru Wielkiego modlitwą i refleksją, że być może Dzień Papieski jest przygotowaniem Polaków do tego czasu, kiedy będziemy zmuszeni dokonywać samodzielnych wyborów, nie mając już takiego oparcia, jakim jest dla nas Ojciec Święty przez wszystkie lata swojego pontyfikatu.



