Trzy dni, setki wspomnień, dziesiątki rozmów i jedno przekonanie: fundacyjna wspólnota nie kończy się wraz z otrzymaniem dyplomu. Od 11 do 13 września w Olsztynie koło Częstochowy spotkali się absolwenci programu stypendialnego Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Zjazd zorganizowało Stowarzyszenie Absolwentów Dzieło.
Wystarczyło jedno spotkanie
„Pamiętasz ten obóz?”, „A gdzie wtedy mieszkaliśmy?”, „Co u Ciebie?”. Tak najczęściej zaczynały się rozmowy podczas tegorocznego zjazdu. Dla jednych było to pierwsze spotkanie po wielu latach, dla innych – kolejna okazja do zobaczenia przyjaciół. Wspólnym mianownikiem były jednak wspomnienia i poczucie, że mimo upływu czasu wiele fundacyjnych więzi pozostało niezmiennych.
Przez trzy dni Olsztyn stał się miejscem spotkania ludzi, których przed laty połączyła Fundacja. Tym razem przyjechali już nie jako stypendyści, ale jako absolwenci – często z małżonkami i dziećmi.
Szczególnym gościem zjazdu był ks. prał. Jan Drob, jeden z „Ojców Założycieli” Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, wieloletni członek i przewodniczący jej zarządu. Jego obecność była dla absolwentów okazją do wyrażenia wdzięczności za lata zaangażowania w budowanie dzieła, które miało stać się „żywym pomnikiem” św. Jana Pawła II.
Polska zapisana we wspomnieniach
Pierwsza wspólna podróż odbyła się… po mapie Polski. I szybko okazało się, że pamięć o fundacyjnych obozach jest wciąż żywa.
Dorośli zmierzyli się z zadaniem odtworzenia kolejności wakacyjnych obozów i przypomnienia ich haseł. Nie wszystkie odpowiedzi były oczywiste, ale właśnie pomyłki i próby przypominania sobie szczegółów wywoływały najwięcej śmiechu.
W tym samym czasie najmłodsi uczestnicy przygotowali na podłodze wielką mapę Polski. Później wszyscy wspólnie ruszyliśmy w podróż śladami naszych historii. Zaznaczaliśmy miejsca pierwszych obozów, rodzinne strony i miasta, w których dziś mieszkamy.
Ta mapa szybko stała się symbolem całego spotkania. Pokazała, jak różne są nasze drogi, ale także jak wiele z nich zaczęło się w tych samych miejscach – na fundacyjnych obozach.
Kolejne pokolenie
Dla wielu uczestników szczególnie ważne było to, że na zjazd mogli przyjechać z rodzinami. Dzieci bardzo szybko znalazły wspólny język. Nie potrzebowały długich opowieści o tym, czym było „Dzieło” przed laty. Wystarczyło kilka wspólnych zabaw, żeby pojawiły się pierwsze przyjaźnie.
Rodzice mogli natomiast zobaczyć coś wyjątkowego: jak historia, która zaczęła się kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu, tworzy swój kolejny rozdział.
– Fundacja dała nam kiedyś wspólnotę. Dziś cieszymy się, że możemy tę wspólnotę tworzyć już razem z naszymi rodzinami – mówi jeden z uczestników zjazdu.
Rozmowy o tym, co przed nami
Zjazd był również okazją do rozmowy o przyszłości Stowarzyszenia Absolwentów Dzieło. W przyszłym roku organizacja będzie obchodzić 15-lecie działalności. To dobry moment na podsumowania, ale przede wszystkim na stawianie pytań o kolejne lata.
Czego dziś potrzebują absolwenci? Jak jeszcze skuteczniej budować relacje między osobami, które przeszły przez program stypendialny? W jaki sposób przekazywać kolejnym pokoleniom doświadczenie i wartości, które sami otrzymaliśmy?
Rozmowy nie ograniczały się więc do wspominania przeszłości. Przeciwnie – pokazały, że absolwenci chcą mieć wpływ na przyszłość środowiska, które przez lata było dla nich ważnym punktem odniesienia.
Jura, rozmowy i wspólna modlitwa
Nie zabrakło również wspólnego odkrywania Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Wędrówki były okazją do podziwiania jurajskich krajobrazów, ale przede wszystkim do kolejnych rozmów. Czas spędzony razem na szlaku przypomniał, że najlepsze spotkania często nie potrzebują szczegółowego scenariusza.
Był także czas na modlitwę. Każdy dzień rozpoczynaliśmy jutrznią – tak jak przed laty na fundacyjnych obozach. Ten dobrze znany rytm pozwalał na chwilę zatrzymać się i przypomnieć sobie, co od początku było fundamentem naszej wspólnoty.
Podczas Mszy Świętej modliliśmy się za stypendystów i absolwentów, ich rodziny, darczyńców, Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia” oraz Stowarzyszenie Absolwentów Dzieło.
To nie jest tylko wspomnienie
Trzy dni minęły zdecydowanie zbyt szybko. Zjazd zakończył się, ale trudno było oprzeć się wrażeniu, że nie był jedynie powrotem do przeszłości.
Bo choć wiele się zmieniło – mamy inne miejsca zamieszkania, pracę, rodziny i codzienne obowiązki – wciąż łączy nas doświadczenie wspólnoty, którą otrzymaliśmy dzięki Fundacji.
Nie bylibyśmy takimi samymi ludźmi bez Fundacji.
Dziś możemy spojrzeć na tę historię z perspektywy lat i zobaczyć, że „żywy pomnik” św. Jana Pawła II to nie tylko idea. To konkretni ludzie, ich wybory, przyjaźnie, rodziny i dobro, które przekazują dalej. Dlatego warto było znów się spotkać. Żeby powspominać, ale także żeby zobaczyć, że historia Dzieła wciąż się pisze. I że jej kolejne rozdziały możemy napisać razem.


