Mogę lepiej zrozumieć siebie – rekolekcje stypendystów na Warmii

W Ośrodku Rekolekcyjnym „Źródło Jakuba” w Dobrym Mieście odbyły się rekolekcje dla stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Refleksji czasu skupienia towarzyszyło pytanie: „Jak pokochać siebie?”, na które próbował odpowiedzieć ks. Łukasz Nycz.

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia swoją opieką obejmuje uzdolnioną młodzież. – Wspiera nie tylko ich aspiracje i marzenia poprzez stypendia, ale daje im doświadczenie formacji duchowej i doświadczenie wspólnoty – przybliża ks. Łukasz Nycz. – Wszystko po to, aby potrafili doceniać to, co jest ważne, a co jest ważniejsze. Początkowo wydaje się, że najważniejsze są pieniądze, bo to realny wkład w możliwości rozwoju. Jednak z perspektywy czasu, kiedy spotykamy się z naszymi absolwentami, okazuje się, że najważniejsze było dla nich doświadczenie wspólnoty i treści, które wysłuchali podczas spotkań i rekolekcji – zauważa prezbiter.

Dzieli się swoją radością z możliwości przeżycia kilku dni ze stypendystami z Warmii. – Integracja, spotkanie, rozmowa, to, że chcą przebywać razem, to buduje między nimi głębokie relacje. To dobro, które nie da się wyrazić cyframi wypłaconych stypendiów. To dobro, które pozostaje w sercu – uważa ks. Łukasz.

Fundamentem takich spotkań jest wiara i relacja z Bogiem. Na tych rekolekcjach uczestnicy szukali odpowiedzi na pytanie: „Jak pokocha siebie?”. – Myślę, że to temat, który dziś mocno dotyka młodych. Wiele mówi się o problemie akceptacji siebie. Jednak towarzyszy temu wąskie spojrzenie na człowieka. Tymczasem chrześcijańskie spojrzenie na miłość własną wynika z przykazania miłości Boga i bliźniego, którego mamy kochać „jak siebie samego”. Najpierw muszę pokochać siebie. Te rekolekcje są próbą odpowiedzi na to pytanie, jak to zrobić, jak zobaczyć w sobie dobro, ale też jak spojrzeć na siebie w obliczu porażki. To także temat związany z rozeznawaniem powołania. To mowa o tym, jak przebaczyć sobie – przybliża ks. Nycz.

Podkreśla, że nauki oparte są na nauczania św. Jana Pawła II, szczególnie na liście do młodych Parati semper, w którym papież zwracał uwagę na doświadczenie miłości Boga będącej najważniejszym doświadczeniem młodego człowieka otwierającym na przyszłość. – Rekolekcje, ten czas słuchania słowa, adoracje Najświętszego Sakramentu, Eucharystia są okazją do tego by tej miłości doświadczyć i przełożyć na postawę miłości siebie – podsumowuje ks. Łukasz Nycz.

Dla młodych rekolekcje były czasem spotkanie, rozmów, bliższego poznania, jak i budowania samoświadomości opartej na Bogu. – Jan Paweł II dla mnie to nie tylko wielki święty, ale mentor, człowiek, którego nauczanie jest dla mnie drogowskazem. Staram się je rozumieć, przyjmować do siebie. To postać istotna w moim życiu – mówi Łukasz Nowak z Miłakowa. Zauważa, że święty papież wiele razy kierował do młodych ważne słowa. – Wszystko po to, abym i ja zrozumiał Boga w sposób, do którego sam bym nie doszedł. Święty Jan Paweł II jest dla mnie przewodnikiem duchowym, do którego kieruję wątpliwości i pytania. Za jego pośrednictwem proszę o potrzebne dla mnie łaski – wyznaje stypendysta.

Podkreśla, że fundacja to nie tylko pomoc materialna. – To przede wszystkim ludzie. Ona daje mi poczucie wspólnoty, możliwość poznania wielu osób. Pozwala na przeżywanie Boga w relacjach z innymi. Formacja, którą tu przechodzimy, z pewnością pozwala mi na ukształtowanie siebie na odpowiedzialnego i dojrzałego człowieka. Mogę lepiej zrozumieć siebie. Wiem, jak się odnaleźć w świecie jako katolik – mówi Łukasz.

– Jesteśmy częścią wielkiego dzieła, jakim jest fundacja – uważa Emilia Gajowiak z Bartoszyc. – Dzięki pomocy mogę rozwijać swoje pasje, odważniej realizować marzenia. Widzę, jak wielu z nas rozwija skrzydła, z nadzieją patrzy w przyszłość. Tworzymy taką wspólnotę ludzi wpatrzonych w św. Jana Pawła II, wsłuchanych w jego słowa. To wspaniała przygoda, która kształtuje; jej nie da się zapomnieć – uśmiecha się Emilia.

Krzysztof Kozłowski, Gość Niedzielny Posłaniec Warmiński

Fotorelacja